Gdy bracia Zwierzynowie – Edward, Władysław i Herman, właściciele Dobrej od 1859 r. zbankrutowali, miejscowość przechodziła przez różne ręce. Okres ten jest słabo udokumentowany w dobrzańskiej historiografii. Tym bardziej cieszy fakt, iż udało się zidentyfikować jednego z kapitalistycznych – jak określił ich Adam Wojs – włodarzy. Bohaterem niniejszego artykułu jest więc hrabia Piotr Rostworowski, właściciel Dobrej między 1906 a 1910 rokiem, a który do tej pory skutecznie chował się na kartach historii.

Rostworowski Piotr Nikodem Jerzy Marceli – urodził się 15 września 1879 r. w Rybnej jako najmłodszy syn Joachima Rostworowskiego i Heleny z Moszyńskich. Jego rodzeństwo to: Stanisław Jan (1874-1901), Jerzy Piotr (1876–1925), Karol Hubert (1877–1938).
Początkową edukację odbywał w warunkach domowych. Od września 1892 r. uczęszczał do Gimnazjum św. Anny w Krakowie. Maturę z kolei zdał w lipcu 1900 r. w szkole rolniczej w Czernichowie. Już w 1900 r. matka Helena uczyniła go głównym spadkobiercą dóbr rodzinnych, m. in. majątku w Rybnej k. Krakowa. Popadł przez to w konflikt z bratem, który zarzucał mu zmanipulowanie matki. Konflikt ten spowodował zapewne, iż nie podjął obowiązków administratora majątku. Pracował w zarządzie dóbr hrabiów Zamoyskich, stając się także ich pełnomocnikiem. Zakres kompetencji Rostworowskiego był więc ogromny – zarządzał majątkiem w Sokołowie Małopolskim, do którego przylegał las oraz folwarki: Turza, Trzebuska, Nienadówka, Stobierna. Zamoyski posiadał także Gumniska pod Tarnowem, również przekazane w zarząd Piotrowi Rostworowskiemu. Wśród jego obowiązków znalazły się: przesyłanie zwierzchnikowi co miesiąc kwoty 500 koron, reprezentowanie zajętego podróżami Zamoyskiego na uroczystościach rodzinnych, uzgadnianie z biskupem zmiany proboszczów w podległych parafiach, organizowanie polowań oraz prowadzenie gospodarki finansowej.
W 1906 r. Piotr Rostworowski oświadczył się Zofii z Krasickich. Po niespełna pół roku wziął z nią ślub w Bachórcu w powiecie przemyskim. W wianie od rodziców panny młodej (Ignacego Krasickiego, posła na Sejm Krajowy Galicyjski i jego żony Elżbiety z hr. Zamoyskich herbu Jelita z Różanki pod Włodawą) otrzymał intratny majątek leśny Dobra obok Limanowej (zagadką pozostaje na obecnym etapie badań właścicielstwo Dobrej między bankrutami Edwardem, Władysławem i Hermanem Zwierzynami a Piotrem Rostworowskim (czyli w latach 1864–1906) i posiadanie miejscowości przez Krasickich lub Zamoyskich, od których Piotr Rostworowski otrzymał majątek).

Rostworowski nie przebywał w Dobrej jednak prawie wcale, podobnie jak w Rybnej – rezydował wówczas w Sokołowie. Wybił się na tle swoich braci, z którymi popadł w duży rodzinny konflikt. Zarząd Dobrej powierzył Żydowi Wilhelmowi Bauowi. Ten z kolei pomagał mu także w zarządzaniu i sprzedaży majętności sokołowskich. Obecność Baua przy tamtych transakcjach doprowadziła do konfliktu z hrabią Zamoyskim. Wówczas ujawniono, iż zarząd Rostworowskiego nad dobrami Zamoyskich nie był taki kolorowy jak go przedstawiał – popadł w ogromne długi, przez co musiał sprzedać majątek w Rybnej, by spłacić ciążące zadłużenia. Nadwyżka ze sprzedaży tamtych dóbr, w kwocie 57 000 koron, trafiła jako kapitał do Dobrej.
Piotr Rostworowski nie był dobrym zarządcą Dobrej. Wyprzedawał miejscowe lasy, by zaspokajać swoje aspiracje i pasje, m.in. podróże samochodem na Riwierę Francuską. Zakup samochodu marki Bayard również został sfinansowany z zarządu Dobrą. Jego działalność finalnie doprowadziła do sprzedaży miejscowości, pomimo wsparcia pieniędzmi żony w kwocie 100 000 koron. Prawdopodobnie Rostworowski podjął jakąś ryzykowną transakcję, która doprowadziła do krachu i sprzedaży majątku Janowi Brandysowi. Sam zaś były już właściciel pisał tak: był to interes znakomity, który z własnej winy z łatwowierności popsułem.
Po sprzedaży Dobrej Rostworowski został de facto bankrutem. Do Sokołowa też już nie miał żadnych praw. Zamieszkał w resztkówce pogardzanego wcześniej dworu w Rybnej. Zaczął również uważniej zarządzać własnym majątkiem i oszczędzać. Podupadł też mocno na zdrowiu – w momencie wybuchu pierwszej wojny światowej miał problemy z chodzeniem, a do nóg miał założone dreny. Finalnie, między 1912 a 1916 r. nabył wraz z żoną majątek w Niegoszowicach, do którego się przeniósł, sprzedając pozostałości Rybnej [rozbieżności w transakcji są duże, co potwierdza przytoczona literatura].


Doświadczenia życiowe spowodowały u Piotra swoistą przemianę – po I wojnie światowej zaczął interesować się dziedzictwem przodków i dbać o zachowanie o nich pamięci. Nadal był wierny pasji do motoryzacji, która skierowała go do krakowskiego Automobil Klubu, którego był nawet prezesem oraz do Klubu Automobilistów Polskich.

Stan jego zdrowia na przełomie lat 20. i 30. XX w. znacząco się pogorszył. Nie mógł chodzić, nie mógł jeździć ukochanym samochodem, nie mógł spać. Miał duszności, do leczenia których potrzebny był tlen, na który rodziny nie było stać. Zmarł więc 20 grudnia 1933 r. w Niegoszowicach, a pochowany został na cmentarzu w Rudawie. Osierocił żonę Zofię i pięcioro dzieci: Marię Barbarę (1907–1980), Stanisława Józefa (1909–1973), Franciszka Xawerego (1912–1942), Annę Helenę (1914–1952) i Andrzej Joachima (1917–1975).



Bibliografia:
Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 3/1/0/5/1571.
Follprecht Kamilla, „Wieś Niegoszowice moją dziedziczną i przezemnie nabytą z jej przyległościami, między Krakowem a Krzeszowicami leżącą”, czyli o właścicielach dworu i dóbr niegoszowickich, „Annales Universitatis Paedagogicae Cracoviensis. Studia Historica”, t. 12 (2012), s. 110–144 [o P. Rostworowskim na s. 138–139].
Rostworowski Stanisław, Monografia rodziny Rostworowskich. Lata 1386–2012. Tacy byli i są, t. 2, Warszawa 2013, s. 1295–1301
Rostworowski Stanisław, Rostworowski Piotr Nikodem Jerzy Marceli herbu Nałęcz, [w:] Ziemianie polscy w XX w. Słownik biograficzny, t. 7, red. Ciepłowska S., Epsztein T., Górzyński S. i in., Warszawa 2004, s. 114–116.
Wojs Adam, 600 lat wsi Dobrej koło Limanowej. 1361–1961, Limanowa 1961.
Oprac. A. Cieślik


